Numizmatyczna przygoda z euro

Numizmatyczna przygoda z euro

Nie wszyscy miłośnicy monet są entuzjastami pojawienia się na Starym Kontynencie wspólnej waluty. To dość zrozumiałe, ponieważ naturalną konsekwencją tej sytuacji jest zniknięcie kilkunastu innych walut, które przez lata niosły ze sobą kolekcjonerski potencjał. Obecnie żaden oficjalny emitent nie uraczy nikogo nowymi edycjami okolicznościowymi franków, lirów czy pesos. Mimo to waluta euro daje spore możliwości, albowiem przepisy pozwalają państwom wydawać unikalne serie monet, które są w pełni autentyczne i z pewnością atrakcyjne. To jednak nie to samo – euro nie ma bowiem w sobie tej tradycji i historii, którą karmi się rasowy kolekcjoner.

Ciekawostką, po którą również można sięgać są edycje próbne i nieoficjalne. Różnią się znacznie formą, jakością wykonania, a czasami zaskakują nietypowym nominałem. Są kraje, w których wyprodukowano monety opiewające na półtora, dwa i pół czy dwanaście euro. Nie są one rzecz jasna środkiem płatniczym, a jedynie rezultatem bujnej fantazji twórców. Dla fanów tematu mogą wszakże stanowić warte nabycia kuriozum.

Otwartym pozostaje pytanie, czy Polska dołączy do strefy euro. Teoretycznie zobowiązaliśmy się do tego wstępując do Unii Europejskiej, nie wiąże nas jednak żaden konkretny termin. Ekonomiści w większości twierdzą, iż krok ten byłby nierozsądny. Realia ekonomiczne przemawiają za tym wnioskiem. Jednak kolekcjonowania monet nikt Polakom zabronić nie może.

Post a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *